mgr
Warszawa
Warszawa
Warszawa
Warszawa
Strona główna
Powstanie powieści
Fragmenty
Kontakt
Intro
Recenzja1

RECENZJE

QUO VADIS - WIEK XX

                     Przypadł mi w udziale zaszczyt recenzowania książki niezwykłej. Nie poddającej się łatwym ocenom i nie pozostawiającej czytelnika obojętnym. Autor podjął się zadania wydawałoby się niemożliwego do wykonania - postanowił w jednym dziele literackim zawrzeć niemal cały XX wiek, z jego różnorodnością, z burzliwą historią. Historią obfitującą w dramaty będące udziałem jednostek, czy całych narodów. Owo zadanie, postawione gdzieś na początku drogi, zostało wykonane w zdumiewającym stylu. Próbując szukać odniesień literackich z przeszłości, adekwatnych do ciężaru gatunkowego, przychodzą mi na myśl dwa dzieła: „Ulisses" Jamesa Joyce'a oraz „Wyznania" Świętego Augustyna. Jest to na pozór zestawienie szalone, a jednak w tym wypadku uzasadnione - narracja w „Ulissesie" jest nasycona sposobem myślenia postaci. Z kolei „Wyznania" są modlitwą, peanem na cześć Boga, są przesiąknięte uwielbieniem, szacunkiem okazanym Istocie Najwyższej. Powieść „Quo vadis - wiek XX" jest w swej formie również modlitwą do Boga, choć ton owej modlitwy jest inny. Pierwszy rozdział powieści ma tytuł „Rekrut" i opisuje piekło I wojny światowej. Autor prowadzi nas następnie przez takie wydarzenia, jak rewolucja w Rosji, wybuch drugiej wojny światowej, opisuje koszmary życia w łagrach. Pisze o Shoah, zawiera w książce liczne, inne fakty historyczne, aby ostatecznie dojść w swojej opowieści do końca XX wieku. Ujęciu całego stulecia w jednym utworze literackim sprzyja koncept przyjęty przez pisarza. Każdy z rozdziałów jest poświęcony innemu wydarzeniu, razem rozdziały budują pewien chronologiczny ciąg, ale dla podkreślenia - każdy stanowi, w sensie konstrukcyjnym, osobną nowelkę. Tym, co wyróżnia tę książkę, co między innymi stanowi o jej ogromnej sile, jest różnorodność stylistyczna, niemalże podążająca za czasem, za miejscami akcji, nawet za narodowością postaci. Dla przykładu, rozdział „Hibakusha" oddaje sposób myślenia właściwy mieszkańcom Kraju Kwitnącej Wiśni. Dokładnie ów rozdział autorowi tej recenzji przywodzi na myśl książkę „Malarz świata ułudy" Kazuo Ishiguro, brytyjskiego pisarza japońskiego pochodzenia, laureata Literackiej Nagrody Nobla z 2017 roku. Na autorze recenzji wrażenie robi również rozległa wiedza historyczna twórcy „Quo Vadis - wiek XX". Samemu będąc historykiem z wykształcenia i z zamiłowania doceniam wiedzę na tematy, o których pisze Patrik Kowalski. Owa wiedza nie jest przypadkowa. Zarówno poziom szczegółowości, jak i styl narracji są właściwe wydarzeniom. Dla historyka stanowi to bezcenną wartość dodaną do dzieła literackiego. Podkreślić należy, że książka jednak nie jest reportażem prowadzącym nas przez wiek XX, obfitującym w wydarzenia polityczne, gdzie ujęto by większość szczegółów istotnych z punktu widzenia historyka. Jest to również opowieść o pustce, o ludzkim cierpieniu. Autor stworzył udany fresk na temat minionego stulecia, nie pomijając zagadnień obyczajowości, przenosząc nas przede wszystkim w swoisty świat metafizyki. „Quo Vadis - wiek XX" jest książką Wiary, utworem głęboko zakorzenionym w religijnej tradycji. Wydarzenia opisane w książce stanowią tylko kanwę, za którą ukrywa się zasadnicze przesłanie. Nowe „Quo vadis" twardo stawia nas przed pytaniem, czy po straszliwych zbrodniach XX wieku ludzkość, jako zbiorowość, jest zdolna do szczerej spowiedzi? Skoro jako cywilizacja odeszliśmy tak daleko od Boga, to gdzie pójdziemy w wieku XXI? Co jeszcze nas czeka...?                                                                                                                                                                                                                                                                 

                                                                                                                                            Jacek Krzyżanowski                                                                                                                                                                                                                                   mgr. Jacek Krzyżanowski – ur. 1967 w Poznaniu. Od kilkudziesięciu lat jeden z animatorów życia artystycznego stolicy Wielkopolski, związany z ruchem "Już jest jutro", którego jest współzałożycielem. Historyk z zamiłowania, literat. Absolwent wydziału historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.